Bartosz Staniszewski: Będę grał w lidze holenderskiej

Damian Bednarz
Szymon Korzuch
Bartosz Staniszewski, najlepszy snajper Pogoni Duszniki- Zdrój, która występuje w klasie okręgowej seniorów, opowiada o swoim podejściu do życia i zapowiada swój transfer. Kto jest jego idolem? Gdzie widzi się za 10 lat? Jak to się stało, że trafił do Legnicy?

Skąd się wzięła u Ciebie miłość do piłki?
Prawdę mówiąc piłka nożna nie była dla mnie priorytetowym sportem, gdyż początkowo trenowałem taekwondo. Wszystko zmieniło się w momencie, gdy zacząłem kopać piłkę na podwórku i zobaczyłem ten sport w telewizji. Od tego momentu zrodziła się moja nowa miłość jaką jest piłka nożna. Trwam w niej do dziś i pewnie będę trwał jeszcze długo.

Z Pogoni Duszniki-Zdrój, gdzie grałeś, trafiłeś później do Miedzi Legnica. Opowiedz o tym.
Każdy młody człowiek musi podjąć jakąś decyzję po gimnazjum, którą szkołę średnią wybrać dalej.
Uczyłem się średnio, a jedynym moim zainteresowaniem był sport, a głównie piłka nożna. Chciałem więc znaleźć coś odpowiadającego tej pasji. W Polsce istnieją SMS-y, czyli Szkoły Mistrzostwa Sportowego, więc wybrałem właśnie taką w Legnicy. Tak trafiłem do gry w barwach Miedzi.

Później był powrót do Dusznik-Zdroju. Co się stało?
Jak już wspominałem wcześniej, nauka nie była moją najmocniejszą stroną. Jednak to nie było głównym powodem powrotu do mojego rodzinnego miasta. Najważniejszym czynnikiem były sprawy prywatne, o których nie chciałbym tutaj rozmawiać.

Jak ocenisz obecną kadrę dusznickiej Pogoni? Na co stać ten zespół?
Nasza kadra, która przystąpiła do rozgrywek o mistrzostwo ligi okręgowej nie została wzmocniona nowymi nazwiskami. Przed sezonem przyszedł do nas praktycznie tylko Mateusz Świgost.
Jednak jestem pewien, że ten zespół stać na spokojne utrzymanie w lidze. Jest to drużyna, która doskonale zna swoją wartość, także myślę, że na pozostaniu w lidze się nie skończy. Mieliśmy w tym sezonie lepsze i gorsze momenty, ale warto podkreślić, że awans do klasy okręgowej był pierwszym w historii naszego klubu. Osiągnęliśmy go w siedemdziesiąte urodziny naszego klubu. To jest niesamowite. Zdobyte doświadczenie na tym poziomie rozgrywek będzie procentować w przyszłości i sprawiać, że będziemy jeszcze lepszymi piłkarzami. Nasza kadra jest niezwykle młoda, co też trzeba brać pod uwagę.

Piłka nożna dla Ciebie to sposób na życie czy dodatek do niego? Gdzie widzisz siebie za 10 lat?
Obecnie nie może być to sposób na życie, ponieważ nie zarabiam tym na chleb. Gram jedynie dla przyjemności, nie dla pieniędzy. Choć nie ukrywam, że chciałbym, aby to w przyszłości się zmieniło. Jednak jak to mówią, czas pokaże jak będzie w przyszłości. Póki co cieszę się z tego, co mam i nie narzekam.
Teraz pracuję za granicą. Przeprowadziłem się tu w styczniu tego roku. Najprawdopodobniej będę grał w klubie SV Lelystad 67, drużynie, która występuje w 2. lidze holenderskiej. Na tym szczeblu rozgrywek grają już od kilku sezonów, będąc ciągle w ścisłej czołówce. Oczywiście jest to szczebel amatorski. Jest mi bardzo żal, że muszę opuścić moje miasto, przyjaciół i Pogoń, jednak życie nie wybiera i teraz czas na rozdział pod tytułem Holandia. A co będzie za 10 lat? Tak jak mówiłem - czas pokaże.

Kto jest Twoim największym sportowym idolem?
Kiedyś był nim występujący w Realu Madryt Cristiano Ronaldo. Od kilku lat podziwiam jednak Neymara z Barcelony. Uwielbiam patrzeć na jego grę.

Iga Świątek- szaleństwo i wielkie wyróżnienie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie