Kuchenne rewolucje w Dusznikach-Zdroju. Karczma u Sołtysa zmieniła się w Karczmę Bławatek

Damian Bednarz
Znana restauratorka Magda Gessler odwiedziła w maju 2019 roku Duszniki-Zdrój, gdzie przeprowadzała „Kuchenne rewolucje” w „Karczmie u Sołtysa”, znajdującej się w dzielnicy Podgórze. Po wizycie znanej restauratorki miejsce to przyjęło nazwę "Karczma Bławatek".

„Karczma Bławatek” (dawna „Karczma u Sołtysa”) znajduje się w dusznickiej dzielnicy Podgórze. To spokojne, niezwykle urokliwe miejsce, gdzie dominuje zieleń i górskie krajobrazy. Właśnie tam, tuż obok legendarnej Willi Ewy Braun, znajdziemy „Bławatka”. Nie sposób go pominąć. To drewniany obiekt zbudowany w góralskim stylu. Co charakteryzuje restauracje odmienione przez Magdę Gessler, wchodząc do środka, czujemy się jak we własnym domu. Wszystko przez ciepły wystrój wnętrza.

A jak to się stało, że „Kuchenne rewolucje” zagościły w tym miejscu? - Pierwszy raz zgłosiliśmy się dwa lata temu. Przyjechali do nas ludzie z TVN-u, porobili zdjęcia, porozmawiali z nami. Jakiś czas później dostaliśmy telefon, że jest to za świeży lokal na rynku i rewolucje w naszej Karczmie się nie odbędą – mówi Klementyna Kopeć, właścicielka „Karczmy Bławatek”. Jak się okazało, nie była to ostatnia wizyta ludzi związanych z programem. W 2018 roku zapadła decyzja, że „Kuchenne rewolucje” w Dusznikach-Zdroju jednak się odbędą.

Kuchenne rewolucje. Karczma u Sołtysa zmieniła się w Karczmę Bławatek

Program kręcono w maju 2019 roku. Jak wspomina właścicielka, była to trudna praca, trwająca dwanaście godzin dziennie. -Rewolucje trwały pełne cztery dni. Pracowaliśmy od rana do wieczora, często nawet do północy. Było ciężko - wspomina Klementyna Kopeć.

W trakcie nagrania uczestnicy mają indywidualne rozmowy przed kamerą, w których trakcie zadawane są im pytania. Ich fragmenty możemy później zobaczyć na ekranie telewizora.

W czasie rewolucji przez pierwsze dwa dni restauracja była czynna. Załoga obsługiwała gości, wykonywała codzienne obowiązki i czekała na przyjście Magdy Gessler. Dopiero dwa kolejne dni przyniosły zamknięcie restauracji dla gości i intensywne prace przy rewolucji. Magda Gessler zdecydowała, że „Karczma u Sołtysa” zmieni się w "Karczmę Bławatek”. A czym właściwie jest ten bławatek?

To roślina, uznawana w Polsce za chwast polny. Charakteryzuje się pięknym, niebieskim kwiatostanem. W trakcie rewolucji restauratorka sięgnęła głęboko do korzeni regionu, do menu wprowadzając tradycyjne niemieckie potrawy, jadane przez ówczesnych mieszkańców tych terenów. I tak w karcie przygotowanej przez Magdę Gessler znajdziemym.in. zupę z baraniny, leberko z jajkiem czy ciastko kawowo-orzechowe. - Menu nawiązuje do czasów II wojny światowej – mówi Klementyna Kopeć.

W programie możemy się dowiedzieć, że właścielka pożyczyła od znajomego Włocha 1,8 miliona złotych. Jak mówił nam restauratorka, kwota ta została zawyżona w trakcie produkcji. - W rzeczywistości nie posiadam długów – mówi.

Tłumy po wieści o wizycie telewizji

W pierwszych dniach po nagraniach lokal pękał w szwach. -Nie było miejsca ani na tarasach, ani w środku. Na dole mamy salę, która często nie jest zagospodarowana i ludzie siadali tam i czekali na miejsca przy stolikach – opowiada Klementyna Kopeć.- Pracowało pięć doświadczonych kelnerek i sześciu kucharzy i mówiąc szczerze, nie dawaliśmy rady. Goście byli ciekawi, co zrobiła Magda Gessler i jak zmieniła to miejsce – dodaje. Co ważne, większość z tych osób powraca do „Bławatka”.

Największym zainteresowaniem z menu Magdy Gessler cieszy się zupa z baraniny, choć jak przyznaje Klementyna, nie jest w stanie pobić sprzedaży pstrąga, który jest regionalną potrawą. Wyjątkowym daniem w karcie jest leberko z jajkiem, podawane z zasmażaną kapustą i pieczonym kartoflem. -Leberko w prostszej wersji nazywane jest roladą rzymską. Jest to zawijane mięso wieprzowe, które piecze się w piecu z gotowanym jajkiem. Jak nazywała to pani Magda, takie jajko niespodzianka. Przed podaniem potrawę kroi się na porcje jak ciasto – mówi właścicielka „Bławatka”.

Co ważne, znana restauratorka po nagraniach programu dalej interesowała się losami restauracji. Jak wspomina Klementyna Kopeć, Magda Gessler często dzwoniła i pytała o różne szczegóły. - Odcinek nawiązuje do mojej relacji z siostrami, więc pytała o to, a także interesowało ją to, jak mi idzie w restauracji. Wysyłaliśmy sobie zdjęcia, prosiłam o porady – mówi restauratorka.

Słowa wsparcia do Klementyny płynęły także od innych uczestników rewolucji, którzy pisali wiadomości, a także radzili, jak poradzić sobie z niektórymi sprawami. Można więc śmiało stwierdzić, że uczestnicy „Kuchennych rewolucji” traktują się jak rodzina.

Kluczem są lokalne produkty

Jak podkreśla Klementyna Kopeć, kluczem w powodzeniu restauracji są produkty od lokalnych dostawców, a także te swojskie. -Jajka mamy od własnych kur, kaczki na rosół mamy swoje, biszkopt pieczemy sami, także warzywa sezonowe mamy ze swojego ogrodu. W pełni naturalne. Wiadomo, że nie wszystko możemy wyprodukować sami, więc to, czego nie możemy, zamawiamy od lokalnych dostawców – mówi właścielka „Bławatka”.

Zdaniem Klementyny Magda Gessler jest niezwykle ciepłą osobą, która rzeczywiście chce pomóc restauracjom „stanąć na nogi”. -Nie dziwię się jej, że czasem rzuca talerzami czy patelniami. Skoro restauratorzy wiedzą wcześniej, że będą mieli wizytę, a na kuchni znaleźć można pajęczyny czy wszechobecny brud. Ludzie mają możliwość się przygotować, więc takie show jest na własne życzenie właścicieli – mówi Klementyna Kopeć.

Zobacz kilka zdjęć z tego miejsca!

Co szósty lot z Polski opóźniony lub odwołany

Wideo

Materiał oryginalny: Kuchenne rewolucje w Dusznikach-Zdroju. Karczma u Sołtysa zmieniła się w Karczmę Bławatek - Kłodzko Nasze Miasto

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ja również się wkurzyłam...Głównie z powodu braku komunikatywności osób, które pracują przy obsłudze gości. Jest tak coraz częściej...

G
Gość
28 listopada, 11:55, Gość:

"bród «płytkie miejsce rzeki, jeziora lub stawu, przez które można przejść lub przejechać na drugi brzeg»"

https://sjp.pwn.pl/slowniki/bród.html

28 listopada, 13:43, Gość:

O, miło, że poprawiono błąd. :)

28 listopada, 22:43, Autor:

A jak mi teraz głupio 😏

Niepotrzebnie. :) Mylić się jest rzeczą ludzką, podobnie jak uczyć się, dlatego wskazałam błąd. Pozdrawiam. :)

A
Autor
28 listopada, 11:55, Gość:

"bród «płytkie miejsce rzeki, jeziora lub stawu, przez które można przejść lub przejechać na drugi brzeg»"

https://sjp.pwn.pl/slowniki/bród.html

28 listopada, 13:43, Gość:

O, miło, że poprawiono błąd. :)

A jak mi teraz głupio 😏

G
Gość

przyjaciel Włoch kasę zainwestował tylko pozazdrościć przyjaciela 😆

G
Gość

Jestem już 30 min i czekam na fantazje lodową A mąż na serdelki .

G
Gość
28 listopada, 11:55, Gość:

"bród «płytkie miejsce rzeki, jeziora lub stawu, przez które można przejść lub przejechać na drugi brzeg»"

https://sjp.pwn.pl/slowniki/bród.html

O, miło, że poprawiono błąd. :)

G
Gość

"bród «płytkie miejsce rzeki, jeziora lub stawu, przez które można przejść lub przejechać na drugi brzeg»"

https://sjp.pwn.pl/slowniki/bród.html

Dodaj ogłoszenie